Internet domowy korzystający z sieci komórkowej działa w zupełnie inny sposób niż tradycyjne łącze przewodowe. Sygnał dociera z masztu do anteny zamontowanej w routerze, a potem rozchodzi się po mieszkaniu – albo bezprzewodowo, albo za pomocą kabla do komputera. Nie musisz się martwić o instalacje w piwnicy czy piony w klatce schodowej.
Na jakość odbioru internetu ma wpływ wszystko, co znajduje się pomiędzy masztem a twoim oknem. Grube ściany, metalizowana folia na szybie czy okno, które wychodzi na podwórze, mogą znacznie osłabić sygnał. Ważne jest także, na którym piętrze się znajdujesz. Im wyżej i im lepiej odsłonięte okno, tym zazwyczaj lepszy będzie zasięg.
Druga sprawa to liczba użytkowników, którzy korzystają z tej samej stacji w danym momencie. Kiedy wieczorem wszyscy zaczynają oglądać filmy czy grać online, łącze może działać wolniej niż rano. W przypadku internetu przewodowego ten problem jest mniej odczuwalny, ponieważ kabel bezpośrednio łączy cię z budynkiem, co zapewnia stabilniejsze połączenie.
Jeśli planujesz zrezygnować z przewodowego internetu na rzecz usługi bezprzewodowej, koniecznie przetestuj ją w realnych warunkach, w jakich korzystasz na co dzień. Na przykład, rozmowa wideo w godzinach szczytu, gdy wszyscy w okolicy korzystają z sieci, da ci lepszy obraz jakości połączenia niż jakiekolwiek liczby czy parametry podane w opisie oferty. Sprawdź, jak działa to w praktyce, zanim podejmiesz decyzję.
Trzecia kwestia to sprzęt, który wykorzystasz. Router, który odbiera sygnał z masztu, nie jest taki jak zwykłe urządzenie, które masz w domu. Ma wbudowaną antenę, specjalnie zaprojektowaną do pracy w tej sieci. Jeśli masz słaby sygnał, operatorzy często oferują antenę zewnętrzną, którą można zamontować na elewacji lub dachu, co znacznie poprawi jakość połączenia.